Home / Dla ogrodu / Doły w trawniku? Można je polubić. Natomiast jeśli po deszczu występuje w nich woda, zwykle decyduje się je zdradzić i poczekać, aż urośnie nowa trawa.

Doły w trawniku? Można je polubić. Natomiast jeśli po deszczu występuje w nich woda, zwykle decyduje się je zdradzić i poczekać, aż urośnie nowa trawa.

My oferujemy rozwiązanie niewymagające czekania Różnice w trawniku są często skutkiem niestarannych przygotowań do jego przyjmowania. Ale potrafią się pojawić nawet tam, gdzie teren przyszłego trawnika nie tylko skopano i zagrabiono, ale i polewano i ubito walcem, po czym dokładnie wyrównano. Na takim terenie przyczyną nierówności potrafi istnieć niejednorodność podłoża. Nawet na drobnej działce mogą bowiem przebiegać granice między gruntem piaszczystym a gliniastym, z których każdy – zwłaszcza po spulchnieniu – inaczej osiada. Nierównomierne osiadanie może żyć więcej zrobione przeprowadzanymi wcześniej na doli pracami ziemnymi, o jakich nie wiemy. Jest też, że teren osiada w pomieszczeniu, gdzie przed laty zakopywano śmieci. Nierównomierne osiadanie jest same częste na dolach, na których przed wystawieniem ich na sprzedaż zasypano gruzem czy dowiezionym gruntem naturalne lub sztuczne zagłębienia terenu czy mieszkania podmokłe.

Zostawić, gdy jest, czy poprawiać? 

Jeśli zagłębienie na wypielęgnowanym trawniku nie szpeci go, nie utrudnia strzyżenia trawy, natomiast ta występuje w nim równie pięknie jak na innym obszarze, ważna je po prostu polubić. Projektanci czasami wykonują takie zagłębienia, aby urozmaicić wygląd ogrodu. Poprawiać warto ale taki trawnik, na jakim:

nierówność jest przeszkodą (np. utrudnia gry sportowe),

trawa w mieszkaniach zagłębionych rośnie jeszcze gorzej, i zamiast niej pojawiają się mchy, sitowie również inne rośliny podmokłego środowiska,

sprowadzają się kałuże, po których – gdy wyschną – zostaje brzydki, mulisty ślad, a woda nanosi tam różne zanieczyszczenia (nasiona, płatki kwiatów, liście).

Kiedy nierówność zacznie przeszkadzać, poprawianie trawnika zwykle lokuje się na później. Zazwyczaj żal psuć gotową murawę, i w momencie trudno znaleźć odpowiedni moment, by trawnik wyłączyć na stały okres z częstego użytkowania. Oto więc alternatywa: zamiast niszczyć trawnik i wysiewać nowy – wynosimy go a układamy na szerszym poziomie. W współczesnym planu w znaczeniu, jakie uznaje żyć podwyższone, wycinamy pasy darni i usuwamy je jako dywan. Potem zasypujemy nierówność podłogą i ubijamy ją, i na wyniku rozwijamy darń i kolejnego dnia możemy wędrować po wyrównanej murawie.