Home / Ciekawostki / Nie zawiera wtedy, jak pożuć sobie poliizobutylen.

Nie zawiera wtedy, jak pożuć sobie poliizobutylen.

Nie dysponuje więc, jak pożuć sobie poliizobutylen. Ten jeden, który wprowadza się do wyrobu wykładzin, uszczelek i klejów. Oczywiście właśnie, to rzeczywiście baza gumy do jedzenia. Pierwsze gumy były zbite z żywicy drzewa, dlatego na widać nie zawierały tyle chemii, co te ostatnie. A lub toż oznacza, że nowe gumy szkodzą zdrowiu? I oczywiście, zaś nie.


Guma do jedzenia a próchnica
Jeśli guma zwiera cukier, to wcześnie próchnicę wywoła, niż jej uniknie. Inaczej jest z gumą bez cukru. Ta, jak potwierdzają badania, chroni przed próchnicą. Żucie powoduje dawanie większej miary śliny, która po posiłku neutralizuje i zmywa kwasy produkowane podczas rozkładu pokarmu przez bakterie na płytce nazębnej. Według ADA żucie gumy bez cukru przez 20 minut po posiłku zabezpiecza przed próchnicą.
Guma do jedzenia dla relaksu
Badania dowiodły, że jedzenie gumy redukuje stres, zmniejsza stresy i podnosi koncentrację. Poza tymże do gum czasem zakłada się lecytynę sojową – element ten stanowi znaczący dla naszego organizmu. Działa dobrze na kształt nerwowy, i przy okazji zmniejsza poziom złego cholesterolu we natury.
Guma do jedzenia jest rakotwórcza?
Ten element ciągle powraca. Co prowadzą badania? Stronę z nich potwierdza rakotwórcze działanie octanu winylu, który powodowany jest do wybranych gum. Inni o kancerogenne właściwości oskarżają aspartam. Jednak obie te tezy są też swoje otoczenie przeciwników, którzy kształtują się na nowe badania. Sprawa jest kontrowersyjna i nieoczywista.
Guma do żucia – kiedy szkodzi?
Jeśli żujemy gumę jak znerwicowany trener piłkarski, to źle się dzieje z polską żuchwą. „Nałogowe” przeżuwanie może wykonywać tzw. dysfunkcję stawu skroniowo-żuchwowego. Jeśli obserwujecie u siebie częste bóle głowy, „trzaskanie” przy otwieraniu szeroko ust albo ból przy ziewaniu czy „przeskakiwanie” szczęki, wtedy chyba ograniczcie jednak żucie gumy.
Przyznam, że zdarza mi się sięgać po gumę, jeżeli chcę przegonić głód. Ale to badania dowodzą, że żucie gumy nie dość, że nie ma wpływu na niższe spożycie kalorii, to więcej sprawia, że kosztujemy mniej zdrowego pożywienia (szczególnie owoców) a więcej „śmieciowego”, jak chipsy czy słodycze. Czas zmienić zwyczaj… Badacze uważają, że miętowy smak gumy sprawia, że smak produktów i warzyw daje nam się bardziej gorzki. To zniechęca nas do ich zjedzenia.
Z ust do jelit droga daleka, ale specjaliści ostrzegają, że częste żucie gumy może sprzyjać zespołowi jelita drażliwego. Dlaczego? Żując gumę, połykamy powietrze. W ostatni system można nabawić się bólu brzucha i innych problemów trawiennych. Również zamknięte w gumie słodziki, jak sorbitol i mannitol, mogą tworzyć dolegliwości jelitowe.